Witómë na starnie miescowòscy Kazemierz w pùcczim pòwiace!
Zapraszamy do zapoznania się z historią i walorami małej wsi, położonej u podnóża Kępy Oksywskiej na Pomorzu Gdańskim!
Uwaga! Powstaje cyfrowe archiwum Kazimierza. Będziemy wdzięczni wszystkim, którzy zechcą udostępnić do zeskanowania stare zdjęcia i dokumenty związane z naszą wsią. Prosimy o kontakt pod nr tel. 58 7711627 lub adresem Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Zachęcamy do wzięcia udziału w Konkursie Fotograficznym na temat cmentarzy Pomorza, ogłoszonym przez Gdyńską Szkołę Społeczną! Zgłoszenia do 14. lutego.
6 II 2012 r.
Konkurs rozstrzygnięty!
PIELGRZYMKA ROWEROWA KAZIMIERZ-RUMIA
W minionym roku, 16 października, z okazji trzydziestej trzeciej rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, została zorganizowana pierwsza "mini-pielgrzymka" rowerowa z Kazimierza pod pomnik Jana Pawła II w Rumi. O godzinie 16.00 spotkaliśmy się pod kapliczką Św. Marka w Kazimierzu. Byliśmy bardzo dobrze oznakowani papieskimi akcentami. Każdy zaopatrzony był w znicze oraz żółte kwiaty. W trasę wyruszyliśmy o godzinie 16.15. Pojechaliśmy ul. Kazimierską, tzw.,,Starą Drogą". Przez całą drogę śpiewaliśmy pieśni pielgrzymkowe. Cały czas towarzyszyła nam też przepiękna pogoda. Nie ujechaliśmy wiele drogi, gdy okazało się, że jedna z uczestniczek słabo opanowała jazdę na rowerze. Wszyscy się jej baliśmy, ponieważ prowokowała kolizje z innymi uczestnikami!
Na godzinę 17.00 dotarliśmy na plac przed pomnikiem Jana Pawła II. Odstawiliśmy nasze rowery, ułożyliśmy piękne bukiety i zapaliliśmy znicze pod pomnikiem. W tym czasie przybyło kilku dodatkowych uczestników, którzy dołączyli do nas w modlitwie. Odśpiewaliśmy pieśń ,,Lolek", odmówiliśmy ,,Litanię do Błogosławionego Jana Pawła II", a następnie zanuciliśmy papieską piosenkę ,,Pan kiedyś stanął nad brzegiem", tzw. ,,Barkę". Chwilę później wyruszyliśmy w drogę powrotną. Również tym razem nie obyło się bez niemiłych przygód, ponieważ jednemu z pielgrzymów rozsypał się rower. Ze względu na to, że wypadły mu wszystkie szprychy, chętni uczestnicy przewieźli go na swoim bagażniku. Całe szczęście, że był to najmłodszy i najlżejszy rowerzysta - i tak mieliśmy kłopot z zabraniem jego zepsutego roweru. Ale się udało. Po trudnej trasie, z niemiłymi wypadkami, szczęśliwi i zadowoleni wróciliśmy pod kapliczkę. Organizatorzy podziękowali za uczestnictwo i zaprosili wszystkich do siebie na poczęstunek.
Było naprawdę super!!! Planujemy następną taką wyprawę, choć mamy nadzieję, że te wszystkie niemiłe wpadki już więcej się nie powtórzą!!! Mamy także nadzieję, że to nie był nasz ostatni taki wyjazd...
P.S. Bardzo się cieszymy, że zorganizowano ten konkurs, bo możemy się ze wszystkimi podzielić tą historią. Mamy nadzieję, że w tym roku, po przeczytaniu tej relacji, będzie nam towarzyszyło w pielgrzymce dużo więcej osób. Dziękujemy!!!

